WIADOMOŚCI

McLaren zachwycony jazdą Hamiltona
McLaren zachwycony jazdą Hamiltona
Zespół McLarena wykorzystując strategię trzech postojów zdołał przerwać dominację zespołu Ferrari. Lewis Hamilton po udanym wyścigu zajął nim drugie miejsce, podczas gdy drugi zawodnik McLarena, Heikki Kovalainen po problemach na początku wyścigu musiał zadowolić się pozycją poza pierwszą ósemką.
2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg
Lewis Hamilton
„Jestem wstrząśnięty dzisiejszym wynikiem i sądzę, że był to mój najlepszy wyścig. Nie chodzi tu o wygraną, chodzi o uczucie, że daje się z siebie 100 %- dzisiaj bolid i ja dokonaliśmy tego. Przed wyścigiem nasze przewidywania zakładały, że będzie dobrze jak ukończę na piątej pozycji, tak więc drugie miejsce jest takim dodatkiem. Nie byłem zadowolony z moich osiągów wczoraj i być może gdybym zdołał wywalczyć pole position mógłbym wygrać. Mimo to, wiedzieliśmy, że musielibyśmy użyć zapobiegawczo strategii na trzy postoje, gdyż mieliśmy pewne problemy z oponami. Zespół wykonał fantastyczną pracę, pit stopy były wspaniałe, a balans bolidu idealny, a my utrzymaliśmy ducha walki. Nie mieliśmy problemów z oponami w wyścigu. Zdołałem wyprzedzić Felipe w pewnym momencie i naprawdę sądzę, że zmniejszyliśmy przewagę Ferrari. Jestem bardzo podekscytowany następnym wyścigiem w Monako i nie mogę się go doczekać.”

Heikki Kovalainen
„Niezbyt szczęśliwy wyścig dla mnie, gdyż miałem slaby start z brudnej części toru. Po starcie Kimi i ja dotknęliśmy się delikatnie, co sprawiło przebicie mojej lewej tylnej opony. Na początku nie byłem pewny czy opona została zniszczona czy nie, ale podczas okresu neutralizacji toru zdałem sobie sprawę, że muszę zjechać do boksów po nową oponę. To w zasadzie było tyle, ponieważ obciążony paliwem, jadąc w dużym natężeniu ruchu na torze było mi bardzo ciężko zyskiwać pozycje w wyścigu. Zrobiłem co mogłem, ale nie zdobyłem punktów. Takie rzeczy się zdarzają, a ja miałem dobry weekend, a powrót do bolidu sprawił mi dobrą zabawę. Szkoda, że nie byliśmy w stanie zdobyć dzisiaj punktów, gdyż byłem szybki, a teraz z optymizmem czekam na Monako.”

Ron Dennis, szef zespołu
„Dzisiaj widzieliśmy fenomenalną jazdę ze strony Lewisa, która zoptymalizował trzypostojową strategię, którą musieliśmy przyjąć ze względu na obawy jakie mieliśmy z oponami. Zdobywając osiem punktów za drugą pozycję zmniejszył przewagę Kimiego w klasyfikacji kierowców do zaledwie 7 punktów. Wyścig Heikkiego został zniweczony przez przebicie lewej tylnej opony, które spowodowane było kontaktem z Kimim na pierwszym zakręcie. Jak tylko pit lane zostało otworzone wezwaliśmy go po opony i paliwo. Potem jechał agresywnie i dobrze przez całe popołudnie. Gdyby nie przebicie opony zdobył by sporo punktów. Wierzę, że zmniejszyliśmy przewagę naszego głównego rywala, co daje zespołowi olbrzymi zastrzyk motywacji przed podróżą do Monte Carlo.”

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

74 KOMENTARZY
avatar
daniel316

11.05.2008 18:26

0

Szkoda Hekkiego, ma ogromnego pecha - drugi raz z rzędu. Wtedy wypadek, teraz dodatkowy pitstop. Hamiltonowi za dzisiejszy występ należy się spora pochwała. Pojechał równym szybki tempem. Oby tak dalej!


avatar
benno

11.05.2008 18:29

0

Gratulacje dla Hamiltona za swietna jazde, taktyka MAclarena naruszyla nietykalnosc Ferrari, ciekawa wypowiedz po wyscigu dodal rowniez Norbert Haug , nie wiem dlaczego nigdy go nietłumaczycie


avatar
Shallan

11.05.2008 18:31

0

WOW, jak Hamilton siebie podziwia ;) Pojechał dobrze, to fakt, ale po dzisiejszym wyścigu widać, jak wielką rolę w jego występach odgrywa psychika - jak jest ok - jedzie dobrze, jak się sypie - to potrafi nacisnąć nie ten przycisk z nerwów.


avatar
matwit

11.05.2008 18:32

0

Lewis ładnie jechał to mu trzeba przynać... szkoda że nie wygrał... A tak znowu Massa :/


avatar
Borg

11.05.2008 18:36

0

Wiec tak: gdyby nie ta strategia to Hamilton tak daleko by dzis nie zaszedl. Po drugie to chcialbym przypomniec slowa wielu komentatorow sportowych od F1, ktorzy przed rozpoczeciem sezonu paplali, ze Hamilton zdeklasuje, a raczej rozniesie zwoich rywali w 2008 roku. A co sie okazalo? Zdolal wygrac 1 GP i jest daleko w pkt za Raikonenem :) Za to glosno o Kubicy ;)


avatar
renault f1

11.05.2008 18:40

0

nic specjalnego zwłaszcza że ma się prawie najlepsze auto w stawce


avatar
worm

11.05.2008 18:47

0

jak nie trawie tego teamu i kolesia, w sumie to tylko KOV mi zal...:/


avatar
goryl850

11.05.2008 18:55

0

ależ nadęte bufony(dennis i hamilton),dobry team a tak mało sympatyczny


avatar
p12qy

11.05.2008 19:01

0

chociaż ich wszystkich nienawidzę (z wyjątkiem Heikkiego) to trzeba im przyznać rację Hamilton pięknie dziś jechał.


avatar
HUN

11.05.2008 19:23

0

Hamilton to jeden z najlepszych kierowców i dzisiaj to udowodnił.Ciekawi mnie jedynie ile miał paliwa Kovalainen, bo możliwe że miał więcej od Hamiltona, a to świadczyłoby o świetnym przygotowaniu srebrnych strzał do wyścigu.


avatar
totalfun

11.05.2008 19:26

0

No z tym 5 miejscem to trochę przesadził...


avatar
AndrzejOpolski

11.05.2008 19:34

0

Podpisuję się pod postem "Huna".


avatar
czes

11.05.2008 19:37

0

no Hamilton ladnie prul nawet, ale nie lepiej niz inni. szkoda Kovala, ciekawe co by pokazal.


avatar
mateos4

11.05.2008 19:40

0

i znowu szkoda mi Heikiego czemu to zawsze on ma pecha a nie HAM ale naprawde gratuluje im udanego wyscigu i chcialbym zeby czolowka walczyla w kazdym wyscigu tak jak dzis


avatar
arcykarol

11.05.2008 19:46

0

wzieli się chłopaki w garść


avatar
wychyl

11.05.2008 19:47

0

A Ron Dennis nie wiem czemu ale przypomina mi Putina :P Moze dlatego taki małosympatyczny gość z niego :P


avatar
mateos4

11.05.2008 19:56

0

arcykarol-prawda wzieli sie i terza bedzie ciekawiej moze wreszcie przerwa ta passe ferrari i w tedy bedzie ciekawiej


avatar
HUN

11.05.2008 19:59

0

mateos 3: widzę że masz już bardziej stonowane wypowiedzi, dobrze jest mieć szacunek do innych, bo wtedy samemu się zyskuje szacunek. Pozdrawiam :)


avatar
mateos4

11.05.2008 20:01

0

i widzisz HUN ludzie sie zmieniaje. Pozdrawiam:)


avatar
HUN

11.05.2008 20:13

0

hehe:)


avatar
piotrek74

11.05.2008 20:32

0

2008-05-11 19:23:53 HUN >nie da sie zaprzeczyć zrobili duży krok do przodu .AndrzejOpolski szacunek dla MCL pokazali dzisiaj Ferrari że bez karteczek też potrafią im zagrozić(teraz Lewis lepiej prezentuję się bez pomocy osób trzecich)


avatar
Master666

11.05.2008 20:38

0

Hamilton udowodnił dziś, że jest jednym z najlepszych kierowców w stawce, a może nawet i najlepszym. Gdyby nie niewielka przewaga bolidu Ferrari, Hamilton wygrałby dzisiaj bez problemu. Oby tak dalej... Pozdrawiam tych, którzy wreszcie zaczynają szanować ludzi, bez względu na to czy ich darzą sympatią czy nie.


avatar
hot dog

11.05.2008 20:42

0

Jestem pod wielkim wrazeniem dzisiejszego wyczynu Hamiltona. Wydaje sie ze oto jego najlepszy start w karierze kierowcy F1.Fantastyczne czasy i fantastyczne tempo. Jestem naprawde pod wielkim wrazeniem z jaka lekkoscia wyprzedzil Masse przed drugim zjazdem oraz jak szybko potrafil odjechac na prawie 10 sec to wygladalo jakby jechal bolidem z zupelnie innej bajki.Bravo Lewis wreszcie...piekny wyscig.GRATULACJE!!!


avatar
niza

11.05.2008 20:57

0

noooo nie ma co, obaj pojechali dziś pięknie. przed wyścigiem to nie wierzyłam w Hamiltona, typowałam go dopiero na 5 pozycji ! ładnie, ładnie, nawet pokuszę się i stwierdzę, że to najlepszy występ Hamiltona jak do tych czas. a co do Kovala to też się dziś napracował, gdyby nie ten mały incydent z Kimim byłby wysoko, ale i tak dzięki między innymi niemu, mieliśmy b.ciekawy wyścig, tyle wyprzedzeń to ja już nie pamiętam.... brawa dla nich obu !!! :D


avatar
Raven89

11.05.2008 21:07

0

Nie sądzę,że był to najlepszy wyścig Hamiltona,lecz trzeba przyznać otwarcie,że akurat dziś Anglik radził sobie na torze bardzo dobrze.Uważam,że oprócz dobrej jazdy na jego wynik miały wpływ takie czynniki jak:neutralizacja przy wyjeźdźie Security Cara,3 Pit-Stopy(mało paliwa + możliwość korzystania z dobrodziejstw świeżych opon) oraz świetna praca mechaników-to zresztą znak firmowy McLarena.Nie podoba mi się to,że Hamilton jest nadal nadęty,Kovalainen pod względem osobowości bije go na głowę.


avatar
wegles

11.05.2008 21:17

0

a ja sie podpisuje pod wypowiedzia Raven89. Nie rozumiem tych wszystkich zachwytow nad jazdą hamiltona. Przeciez on mial takie tempo tylko dzieki malej ilosci paliwa i swiezym oponom. Takich warunkow do jazdy nie mial dzisiaj zaden inny bolid. Nie wiem tez, na ile charakterystyka tego toru sprzyjala mclarenowi, ale przypuszczam, ze bardzo. Jezeli Ham z duza regularnoscia bedzie pokazywal taka forme, nie dzieki splotom roznych okolicznosci, ale dzieki swoim umejetnosciom, uwierze, ze jest naprawde bardzo szybki...


avatar
HUN

11.05.2008 21:19

0

Raven89:Jakby Kovalainen był nadęty, to miałby cięzkie życie... on dobrze wie że narazie jest drugim kierowcą i narazie tak pozostanie, i lepiej się nie wychylać. A gdyby Hamilton nie był taki pewny siebie, to nie zdołałby tak pięknie zbliżyć się i prześcignąć Massę.


avatar
czes

11.05.2008 21:33

0

@HUN: Hamilton byl po prostu szybszy w tym momencie. Watpie, ze wyprzedzenie Massy wynika z jego charakteru. Gdyby Kovalainen byl w tej samej sytuacji zrobilby zapewne to samo, nawet gdyby nie lubil sie "wychylac".


avatar
dziarmol@biss

11.05.2008 21:33

0

2008-05-11 21:19:59 HUN-Alonso też jest pewny siebie a jednak nie wygrywa z Massą .To wlaśnie ta pycha i "nadętośc" Hamiltona powoduje że go nie trawię, ale tą cechą legitymuje się prawie cały team z Woking z Dennisem na czele z wyrazem nadętości-dziarmolbiss


avatar
Master666

11.05.2008 21:35

0

Zgadzam się z HUN.


avatar
Master666

11.05.2008 21:38

0

dziarmol: ja o wiele bardziej trawię nadętego Hamiltona niż "sprzedawce" Alonso...


avatar
hot dog

11.05.2008 21:39

0

Otoz drodzy Raven89 i Wegles jazda Hamiltona dzis byla bardzo naprawde wyborna.Oczywiscie nie bede przekonywal Was do mojej opini chcial bym abyscie tylko porownali wysig bodajrze pierwszy tego sezonu kiedy to Kubek mial najmniej paliwa z calej czolowki i niestety nie potrafil tego wykorzystac. Mozna powiedziec ze to byl inny wyscig ...etc.Jednak Lewis dzis wykorzystal szybkosc swojego bolidu i wskoczyl na pudlo;-)Pozdrowienia dla Was


avatar
Statek

11.05.2008 21:39

0

Mclareny były najlżejsze a Ferrari jedne z cięższy to tłumaczy 2 pozycje Hamiltona ... nic więcej tylko to


avatar
hot dog

11.05.2008 21:46

0

@Statek oprocz bolidu wygrywa rowniez strategia.


avatar
HUN

11.05.2008 21:46

0

czes:Hamilton zbliżył się na centymetry do Massy, a ten jak go zauważył próbował go zablokować, czym niektórzy kierowcy bojąc się kolizji wykonaliby korekte jazdy... ale lewis nie bacząc na ruchy massy utrzymał jazdę na wprost. Myślę że kovalainen inaczej by próbował rozegrać wyprzedzenie. :)


avatar
Master666

11.05.2008 21:49

0

Statek: widzę w tobie zagorzałego fana Ferrari...


avatar
dziarmol@biss

11.05.2008 22:37

0

2008-05-11 21:38:11 Master666 -no cóż to tylko kwestia wychowania, a co takiego lub kogo sprzedał Alonso że tak go nie trawisz?


avatar
nolte

11.05.2008 22:51

0

jak zwykle wypowiedzi Hamiltona są semantycznie na poziomie przezyć starej baby po kradzieży żywopłotu sprzed okna. Słowo "fantastycznie" niech zostawi na okoliczność zrobienia siku bez obecności taty


avatar
nolte

11.05.2008 23:01

0

"jestem wstrząsnięty..........." - żenujące stwierdzenie, które zachowałbym dla poważnych spraw w okolicach zagłady ludzkości.


avatar
lewusFIA

11.05.2008 23:21

0

Hamilton wykorzystał zaskoczenie rywali trzema pitstopami w przeciwnym razie byłby czwarty, nie biorąc pod uwagę Kovalainena, ale pojechał bezbłędnie.


avatar
Rk3

11.05.2008 23:34

0

Nie przesasadzajcie.Trzeba oddac Hamiltonowi ze pojechal swietny wyscig


avatar
hot dog

12.05.2008 06:54

0

lewusFIA nie rozumiem Twojego postu.Mianowicie co zmieniloby sie gdyby przed wyscigiem byla powszechnie wiadoma strategia MC???Zaskoczeni to byli komentatorzy i kibice a jak byc może słyszales inzynier Roberta wiedzial dobrze co sie swieci a skoro on wiedzial to zapewne w garazach bylo to wiadome.


avatar
dominik2440

12.05.2008 07:01

0

Pierwsza piatka pojechała ładny wyscig (szkoda Hekki) ja czekam na monaco i wygrana Roberta :) mam nadzieje


avatar
Shallan

12.05.2008 08:09

0

HAM jest słaby psychicznie, jego występy są nierówne, dlatego Mistrzostwo jeszcze długo nie dla niego


avatar
mrdudek

12.05.2008 09:16

0

Sorry, że muszę wlać beczkę dziegciu do tej łyżki miodu, ale gdyby RAI nie musiał kolebać się kilkunastu początkowych okrążeń za KUB, to HAM byłby trzeci. Czyli dwa pierwsze miejsca dla Ferrari. Przewaga Ferrari nad resztą jest bardzo wyraźna.


avatar
SoL Crusader

12.05.2008 10:27

0

Gdyby babcia wąsy miała to by dziadkiem była. Gdyby nie miał takiego bolidu, jeździł w force india i miał wszystkich mechaników bez nogi to pewnie przyjechałby ostatni... Ale nie ma. Powtórzę, że go nie lubię za osobowość, ale wczoraj pokazał, że jeździć umie, a jeszcze większą klasę pokazał zespół wybierając dobrą taktykę, która się opłaciła. Jakby Raikonnen pojechał lepiej w qal/miał mniej paliwa/nie przyspał na starcie, to nie musiałby się kolebać za Robertem, ale jakoś mu się nie udało. Dlatego może warto przyznać, że Ham był drugi, bo się mu to obiektywnie należało, a nie tylko i wyłącznie dlatego, że bogowie byli wczoraj źli na wszystkich innych, tylko nie na niego.


avatar
HUN

12.05.2008 10:51

0

SoL Crusader : Raikonen nie przyspał na starcie, tylko walczył z Kovalainenem o lepszą pozycje. został przez niego przyblokowany, stąd spadek pozycji startowej.


avatar
mrdudek

12.05.2008 11:25

0

SoL Crusader, ja przecież nie neguję drugiego miejsca HAM, a jedynie zwracam uwagę na fakt, że "przewaga Ferrari nad resztą jest bardzo wyraźna" czy to się komuś podoba czy nie.


avatar
walerus

12.05.2008 12:01

0

no Hamil - czoło chylę.....


avatar
jaros69

12.05.2008 12:19

0

Hi hi szef MacLarena jakby zapomniał znów o tym , że BMW ma więcej punktów od nich ?! Może kiedy poważnie BMW "zleje na torze" Lewisa i Heikkiego nie będzie lekceważyć BMW, bo nie ładnie i nie sportowo


avatar
jaros69

12.05.2008 12:23

0

Master666 - Kali ukraść krowa to dobrze, ale jak Kalemu ukraśc krowa to źle... Może Alonso nie chciał kłamać ?!


avatar
AndrzejOpolski

12.05.2008 12:35

0

Jeżeli nie chciał kłamać to bardzo dobrze. Tylko dlaczego wymieniał się e-mailami z Pedro, w których były kradzione informacje od Ferrari?


avatar
AllaH

12.05.2008 12:35

0

I znów KOVal okazał się chłopcem do bicia. Zrobił co mu Ron kazał i to dobrze. Zablokował Raikonena i zrobił miejsce dla Hama, przy okazji dla Kubicy. Oglądałem kilka razy start. Widać że głównym zadaniem KOVa było zblokowanie Raikonena za wszelką cenę i utorowanie drogi dla Luisa. Podobnie jak przeprowadzili manewr z wyprzedzaniem KUB w poprzednim wyścigu (poprzednim?) KOV sie poświęca i robi miejsce HAMowi.


avatar
lewusFIA

12.05.2008 12:58

0

@ hot dog; jednak powodzenie taktyki obranej przez McLarena ( swoją drogą uważam świetnej na ten tor i na Ferrari ) polegało na zaskoczeniu rywali trzema pitstopami, których nikt się nie spodziewał, zauważ, że tylko Lewis pojechał na trzy pitstopy. Zanim zorientował się inżynier Kubicy "co się święci " nie było już możliwości przeciwdziałać temu, Hamilton wyrobił sobie odpowiednią przewagę potrzebną na trzeci pitstop. Kubica jak i Raikkonen zresztą i nawet Massa byli przekonani, że Lewis jedzie na dwa pitstopy i tak przystosowali swoją jazdę przekonani, że "karty zostały już rozdane". Massie kamień z serca spadł gdy otrzymał wiadomość o trzecim pitstopie Lewisa, bo był już pogodzony z przegraną z Hamiltonem, to samo tyczy i Roberta i Kimiego. Ja myślę, że gdyby ci dwaj ostatni wiedzieli lub przewidywali znacznie wcześniej, że Lewis może jechać na trzy pitstopy, prawdopodobnie jechali by inaczej, starając się nie dopuścić do wyrobienia przez Lewisa przewagi nad nimi po jego trzecim pitstopie. McLaren obmyślił bardzo szczwany plan na wyścig, miał w nim swój udział i Kovalainen a Hamilton wykonał go bezbłędnie, ale zaznaczam jeszcze raz, powodzenie tego planu w dużej mierze polegało na zaskoczeniu rywali.


avatar
HUN

12.05.2008 13:24

0

Mclaren oszukał wszystkich swoją taktyką. Przypominają się mi czasy gdy Flavio również taktyką "ograł" zespół ferrari za czasów zdobycia mistrzostwa przez renault.


avatar
AllaH

12.05.2008 13:34

0

Święta prawda lewusFIA. Chciałem jeszce dodać że to masa zawalił sprawę Ferrari i posrednio Kubicy bo jechali na tym samym wózku. Choć zadanie miał ciężke, to jednak skapitulował przy pierwszym podejściu. Mianowicie pozycja HAMa zależała od postawy w obronie MASy. Gdyby zdołał przytrzymać HAMa troszkę dłużej rezultat byłby diametralnie inny od oglądanego. HAM po trzecim pitstopie wyladowałby zapewne na planowanym 5 miejscu. Pozdro.


avatar
lewusFIA

12.05.2008 13:44

0

@ HUN: McLaren w tym przypadku nikogo nie oszukał, obmyślili plan, który przyniósł im powodzenie a taktyka to jeden z warunków ku temu, naprawdę należą się gratulacje McL za to pociągnięcie, nie jestem ich fanem ale szczerze gratuluję tym bardziej, że plan ten był jak najbardziej "czysty".


avatar
SoL Crusader

12.05.2008 16:59

0

@HUN no racja, ale chodziło mi o to, że tą pozycję na starcie jednak stracił i że wynik Hamiltona to nie jakieś nadprzyrodzone zrządzenie losu, a dobra taktyka zespołu i dobra jazda kierowcy. @mrdudek cała wypowiedź nie tyczyła się tylko Twojej wypowiedzi, a ogólnemu trendowi do umniejszania sukcesu Hama. A przewaga ferrari jest jasna, ale jak widać przy sprytnym planie do zniwelowania. McL zagrał w przypadku Hamiltona vabanq i się opłaciło, zresztą nie pierwszy raz. BMW mogłoby się uczyć taktyki od nich, bo do tej pory jak szarżowali i wydziwiali to wiemy jak się to kończyło:/ Ale miejmy nadzieję, że w Monaco będzie bardzo dobrze:)


avatar
Master666

12.05.2008 17:03

0

dziarmol: ja już wypowiadałem się na ten temat, więc jeśli to przegapiłeś masz pecha...


avatar
HUN

12.05.2008 18:26

0

dziarmol: Mój kolega pracuje w Maclarenie, uważasz że on również jest nadęty? Jak go nie znasz? Tam pracuje mnóstwo ludzi, a to że mają kontrowersyjnego szefa nie znaczy że wszyscy mają być wrzuceni do jednego wora.


avatar
paulina124

12.05.2008 22:43

0

Wow HUN nie chwaliłeś się że masz takie znajomościa co dokładniej tam robi ( jak można wiedzieć) :)


avatar
HUN

13.05.2008 00:23

0

paulina124: Kolega ze studiów, załapał się na staż a potem go wzięli na stałe.. Nie wiem dokładnie co robi niestety :-(


avatar
dziarmol@biss

13.05.2008 08:21

0

2008-05-12 18:26:21 HUN -gdybyś przeczytał CAŁY mój wpis to zauważyłbyś że użyłem słowa"prawie"a nie cały zespół Mcln tak więc pozdrowienia dla kolegi pracującego w Woking<2008-05-12 12:35:01 AndrzejOpolski>a skąd Fernando miał te dane nie od pracownika Mclaren?czy może ja mam za mało inteligencji i nie rozumiem w którym momencie Alonso stał się zlodziejem "danych z Ferrari no ale pewnie Ty masz więcej danych na ten temat i Ron Dennis jest tylko ofiarą spisku uknutego przez Fernando Alonso bo jeśli tak to w końcu wszystko zrozumiałem


avatar
AndrzejOpolski

13.05.2008 08:30

0

dziarmol: czyli pochwalasz korzystanie i rozpowszechnianie danych Ferrari przez Alonso? Skąd kolwiek by je miał? A czy nie nazywa się to przypadkiem współudział? Może inaczej: jak nazwałbyś postawę Fernando w tej aferze i jaki miał w niej udział?


avatar
dziarmol@biss

13.05.2008 08:48

0

2008-05-13 08:30:07 AndrzejOpolski- ja nie pochwalam i nie popieram takich zachowań mnie tylko irytuje(że nie napiszę wku....a)zwalanie całej winy na Fernando który w momencie wykradania danych z Ferrari nie był jeszcze etatowym kierowcą w Mclaren, i nie rozumiem co znaczy według ciebie "rozpowszechnianie danych" to znaczy że co? Alonso publikował te dane w internecie?Z tego co wszystkim wiadomo dane te spływały DO Alonso a nie odwrotnie i tu jest zasadnicza różnica


avatar
AndrzejOpolski

13.05.2008 09:06

0

Z tym, że Alonso otrzymując te dane puszczał je dalej np. w e-mailach z de la Rosą, konsultował je ze swoim inżynierem. Nie zrobił natomiast tego co powinien, czyli nie poszedł do Dennisa i/lub FIA nie poinformował ich, że ma takie dane, nie chce z nich korzystać. Co najmniej od marca 2007 był w posiadaniu tych danych a poinformował FIA po GP Węgier. Trochę dużo czasu mu to zajęło. Zauważ, że McLaren został ukarany za aferę a Alonso czy de la Rosa nie choć w niej uczestniczyli. Od razu zaznaczam, że nie wypowiadam się na temat Hamiltona gdyż nigdzie nie ma informacji, że wiedział o tym, że McLaren otrzymał dokumenty od inżyniera Ferrari i je wykorzystuje.


avatar
dziarmol@biss

13.05.2008 09:18

0

No kosmici udostępniali te dane dla Alonso nie?chyba że Alonso sam wykradł te dane i udostępniał dalej . Piszesz czemu nie poszedł z tym do Dennisa a ja pytam w jakim celu skoro cały ten proceder odbywał się za zgodą i wiedzą szefa .W aferze szpiegowskiej zostali ukarani główni prowodyrzy natomiast kierowcy w wykradaniu danych nie mieli żadnego udziału .A co do Hamiltona to nie byłbym tego taki pewny tak więc takie obrzucanie błotem Alonso jest co najmniej nie na miejscu


avatar
AndrzejOpolski

13.05.2008 09:35

0

Widzisz, ty jesteś pewny, że Dennis wszystko wiedział i wyraził na to zgodę. Hamilton też był w to umaczany. To wiesz więcej niż sąd. Jest to godne podziwu.


avatar
lewusFIA

13.05.2008 10:12

0

Witaj dziarmol, popieram Twoje stanowisko w powyższej kwesti, zastanawiające jest tylko dlaczego zostali przez sąd ukarani niewinni a Alonso, nie skoro był wszystkiemu winien jak próbują przedstawiać forumowi "obrońcy" McL. Pozdrawiam.


avatar
dziarmol@biss

13.05.2008 11:20

0

witaj lewusFIA -Alonso nie został ukarany ponieważ dostał status świadka koronnego zmieniono mu team oraz nazwisko a biedny Ron Dennis został wrobiony przez ??? no właśnie przez kogo?i tu się kończy moja fantazja hehehehe


avatar
AndrzejOpolski

13.05.2008 20:42

0

Ciekawe, sąd już kogoś skazał ? A który? Włoski czy brytyjski? A może polski? :o)


avatar
Master666

13.05.2008 23:07

0

No właśnie, również przychylam się do pytania AndrzejaOpolskiego.


avatar
lewusFIA

14.05.2008 00:06

0

Napisałem ukarani, a nie skazani, chodziło mi więc o FIA a nie sąd, sorry, nie zauważyłem przejęzyczenia.


avatar
dziarmol@biss

14.05.2008 18:21

0

W Mclarenie i wśród kibiców Mclarena obowiązuje taka oto zasada że jak kowal zawini to się wiesza cygana


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu